Do szukania odpowiedzi na pytanie „kto najlepiej przyjmuje informację zwrotną?” skłoniły mnie wątpliwości menadżerów:
„Wiesz Ewa, ja daję informację zwrotną, jak Wy, trenerzy nas uczycie. Ale zdarza mi się, że mimo, że ona jest dobrze powiedziana, to ludzie ją odrzucają, nie słyszą. Już sam nie wiem jak to mówić, żeby druga osoba to usłyszała…”
Pamiętam swoje pierwsze zdziwienie. „Czy to możliwe, żeby dobrze powiedzianą informację zwrotną odrzucić?”.
Zaczęłam zatem przyglądać się tej grupie osób, która przyjmuje informacje zwrotne. I odkryłam w tej grupie ciekawy podział.
Otóż, w zakresie przyjmowania informacji zwrotnej dzielę ludzi na trzy grupy:
- Pierwsza grupa to osoby z zaniżoną samooceną
- Druga grupa to osoby z adekwatną samooceną
- Trzecia grupa to osoby z zawyżoną samooceną
Teraz już chyba wszystko jest dla Ciebie jasne i wiesz już kto najlepiej przyjmuje informacje zwrotne, nawet te trudne.
Najlepiej informacje zwrotne przyjmuje grupa z adekwatną samooceną. Dlaczego?
Adekwatna samoocena wyposaża nas w nastawienie do przyglądnięcia się sobie w sposób realistyczny. Oznacza, że patrzę na siebie i pozytywnie i negatywnie. Widzę w sobie dobro i widzę w sobie zło. A co najważniejsze umiem je w sobie zintegrować. Umiem się cieszyć z dobra, które w sobie mam i zmieniać zło, które także w sobie mam. Widzę w sobie potencjał i widzę w sobie ograniczenia. Patrzę na siebie łagodnym, acz wymagającym okiem. Kieruję się w życiu bardziej moimi wewnętrznymi wartościami, tym, co dla mnie ważne, aniżeli tym, co myślą o mnie inni. Zdanie innych jest dla tych osób o tyle ważne, że może wnosić coś nowego, czego jeszcze o sobie nie wiedziały. Zdanie innych może ich ubogacać, rzadko osłabić, ponieważ umieją zobaczyć w nim wartość, a nie zagrożenie dla siebie. Potrafią przyjąć to, co dobre w informacji zwrotnej i umocnić swoje przekonania do swoich umiejętności. Przyjmują to, co trudne, „niedobre” w informacji zwrotnej, aby się z tym skonfrontować.
Potrafią też postawić granicę, kiedy informacja zwrotna staje się swego rodzaju napaścią, chęcią zranienia i zademonstrowania niezadowolenia, oburzenia dającego informacje.
Ich realistyczny, adekwatny obraz siebie samego pozwala im na trzeźwy osąd co z daną informacją zwrotną zrobić. Co w niej jest użytecznego, jak ją wykorzystać najlepiej dla siebie. Patrzą na nią jak na dar, podarunek, który niesie w sobie jakiś sens.
Co się dzieje z informacją zwrotną w pozostałych grupach?
Jak informacje zwrotne przyjmuje grupa z zaniżoną samooceną?
Grupa z zaniżoną samooceną wydawałaby się na pierwszy rzut oka, że też przyjmuje informację zwrotną. Z pewnością masz w swoimi otoczeniu takie osoby i jak dajesz im informację zwrotną to masz poczucie, że ją przyjmują. Przy negatywnej informacji zwrotnej słuchają co do nich mówisz, pewnie się tłumaczą, przepraszają, obiecują poprawę, wykazują skruchę. Prawdopodobnie jak wychodzisz z rozmowy z takimi osobami to masz w sobie jakieś zadowolenie. Myślisz sobie: „no, dobrze poszło”, „to była dobra rozmowa”, „chyba dotarło”.
Trudność w tej grupie polega na tym, że nie mają dobrego, zdrowego filtra przez który przepuszczają informacje zwrotne. To oznacza, że mogą przyjmować do siebie wszystko, nawet to, co nie jest prawdą i za co nie są odpowiedzialne. Następuje generalizowanie z tego jednego obszaru, jednej umiejętności na pozostałe, w końcu na całą swoją osobę. I tak będą pogrążać się krok po kroku.
Z czasem, a może masz już takie doświadczenia, trudno Ci będzie dawać takiej osobie informacje zwrotne. Zauważysz, że one w dłuższej perspektywie przynoszą więcej złego niż dobrego. Trudno Ci będzie dawać informacje zwrotne, bo nie będziesz chciał/a urazić tej osoby. Widzisz, że jest jej przykro i smutno. Zamiast dostać wiatru w żagle i się rozwijać dostaje wiatru w oczy i powoli zapada się w sobie. Widzisz że osoby te są „przewrażliwione na swoim punkcie”, „odbierają wszystko bardzo osobiście”, „odbierają za bardzo do siebie”, „wszystkim się przejmują” i zaczynasz „tańczyć” wobec tych osób, żeby „jakoś to powiedzieć, ale nie urazić”. To z czasem może stać się dla Ciebie bardzo męczące i ograniczające Cię w tych rozmowach.
Tragedią jest to, że to ich utwierdza w ich niskiej samoocenie. Im więcej słyszą krytycznych informacji na swój temat, (a inni ośmieleni przyjmowaniem przez nich takiej informacji, chętniej to robią i sobie na różne uwagi pozwalają), tym bardziej obniża się ich samoocena. Wrażliwi na to, co mówią inni, przyjmują te opinie jak wyrocznia i nie potrafią się spod ich wpływu wyzwolić. Choć gdzieś w głębi serca, rozbrzmiewa głos, że się z tym nie zgadzają, że to nie tak, że chcą o tym porozmawiać. Niestety inny głos „jesteś gorsza/y, nie odzywaj się, jak tak mówią, to widocznie mają rację, no przecież zawaliłaś/eś” i wiele innych nie pozwala im zobaczyć siebie w pełni, w realności, w zdrowym oglądzie siebie.
Trudno im ocenić co z tej informacji przyjąć, co im będzie służyć, a co ich osłabia. Trudno im zobaczyć ten mechanizm, w którym funkcjonują. Obarczeni przymusem widzenia siebie z gorszej perspektywy przyjmują odpowiedzialność za innych, za rzeczy, na które nie mieli wpływu, za decyzje, których nie podejmowali. Przyjmują, bo swoim obrazie siebie uważają siebie za gorszych, winnych tego, o czym się do nich mówi. Trudno im się skonfrontować z negatywną informacją zwrotną, trudno stosować techniki asertywnego reagowania na krytykę (tutaj poczytasz o tym więcej). Trudno też przyjąć docenianie, bo wiele rzeczy, których dokonali uważają, że „to nic”, „albo się udało”, albo „to dzięki innym”.
Uwiązani w swojej „gorszości”, z przymusem przyjmowania od innych negatywnej informacji zwrotnej, pogrążają się w złym myśleniu o sobie. I tak tkwią w błędnym kole z nadzieją, że kiedyś znajda w sobie siłę, żeby z niego wyjść i skonfrontować się z tym, z czym się nie zgadzają. Bo wcale, ale to wcale nie chcą w tej grupie być!
Jak informacje zwrotne przyjmuje grupa z zawyżoną samooceną?
Ci generalnie nie przyjmują informacji zwrotnej. Albo przyjmują bardzo wybiórczo. Dlaczego? Ponieważ uważają się za lepszych od innych, więcej wiedzą, więcej umieją i nie są zainteresowani tym, co Ty sądzisz o ich pracy. Mają w sobie przekonanie, że to, co robią, robią dobrze, na pewno lepiej od innych i nie interesuje ich żadna krytyczna informacja zwrotna. No powiedz komuś, kto uważa się za kogoś świetnego, że świetny nie jest… Osoby z tej grupy tego po prostu nie przyjmują. Odpowiedź jest prosta – albo Ty się nie znasz, albo Ty źle coś oceniłaś/eś, albo to była wina kogoś innego, ktoś czegoś nie dopilnował itd.
Chętnie za to przyjmują wszelakie pochwały i docenienia, bo to umacnia ich w ich myśleniu o sobie.
Z pewnością masz takie osoby w swoim otoczeniu. Jak chcesz udzielić informacji zwrotnej to pięć razy zastanawiasz się czy rozmawiać, jak rozmawiać, by informacja zwrotna dotarła, a w ogóle czy to ma sens. Przecież do niego/ do niej i tak nic nie dociera…
Tragedią tych osób jest to, że ograniczają sobie potężne źródło informacji, jakim jest druga osoba. Tkwią w swoich przekonaniach o byciu lepszym od innych i uniemożliwiają sobie osobista zmianę. Tylko właśnie w ich przekonaniu oni nie muszą się zmieniać, to Ty musisz się zmienić… To Ty źle rozmawiasz, to Ty źle myślisz, to Twoje przekonania są niewłaściwe, źle na tę sytuację patrzysz itd.
Więc czasem rozmowa z nimi to jak „grochem o ścianę”. Głusi na argumenty, na inne spojrzenia, na konkretne wskazówki, na potencjalną zmianę.
Wbrew pozorom w informacji zwrotnej widzą zagrożenie dla swojej za wysokiej i nieadekwatnej samooceny. Bo gdyby przyjęli jakąś krytykę, ich misternie budowana samoocena, musiała by ulec zmianie – najczęściej całkowitemu rozburzeniu i zbudowania wszystkiego od nowa, na realnych przesłankach. A tego samodzielnie nie są w stanie zrobić.
I to jest małym dramatem tych osób – za wszelką cenę bronią się przed informacją zwrotną i odrzucają coś co w rzeczywistości mogłoby bardzo przysłużyć się do ich tak naprawdę „psychicznego zdrowienia”.
Osoby z tej grupy mogą się oczywiście zmieniać, ale bazując jedynie na swoim oglądzie rzeczywistości, na swoich wnioskach, które nieraz są zupełnie nieadekwatne do tego, co dzieje się wokoło i co ludzie chcą im powiedzieć.
Krótkie streszczenie na zakończenie:
Podział, który opisałam nie wyczerpuje oczywiście całego zagadnienia. Wiele w nim niuansów i zakamarków. Zależności i nieoczywistości.
Jednak z dużą dozą pewności można zaryzykować tezę, że najlepiej informacje zwrotną przyjmują ją Ci, którzy mają adekwatną samoocenę. Są mocno, w zdrowy sposób osadzeni w sobie. W informacji zwrotnej widzą korzyści a nie zagrożenia dla siebie. Potrafią znaleźć w niej użyteczność i wykorzystać dla swojego rozwoju.
Punktem wyjścia zatem do właściwego przyjmowania informacji zwrotnej jest pokochanie samego siebie, budowanie poczucia własnej wartości i adekwatnej samooceny.
Życzę Ci dobrych rozmów!
